GŁÓD I SZALEŃSTWO

Dręczą mnie myśli o przyszłości. Nic nie dobija bardziej niż brak perspektyw.

Jest piękny dzień. Tak jasny, że bolą oczy.

Znajduję się z kumplem w zaniedbanej imitacji parku. Siedzimy na ławce i pijemy zimne napoje – o tej porze jeszcze bezalkoholowe. Milczymy, bo nie ma o czym rozmawiać. Obydwaj jesteśmy dziś posępni.

Continue Reading

#GRUNGE

Przeczesuję dno dysku twardego w poszukiwaniu starych zdjęć. Starych, czyli przeważnie sprzed kilku miesięcy. Cóż… Bywam sentymentalny, zwłaszcza w tak ponure dni. Niemal przeraża mnie to jakim tempie zmienia się mój wygląd. Aż boję się, kim będę za parę lat.

Skórzana kurta, krótkie blond włosy i zabójczy wzrok. Jak młody neonazista. Rok później po tamtym mnie nie ma już śladu. Jest za to długowłosy, brodaty facet w luźnym ciemnoniebieskim sweterku. Trochę jak hippis.

Continue Reading

O WSPÓLNEJ MOWIE CYWILIZACJI/ CENA NIEŚMIERTELNOŚCI

1. CENA NIEŚMIERTELNOŚCI

Popkultura jest jak dodatkowa warstwa atmosfery. Oddychamy nią, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Tym samym zbiorowa nieświadomość społeczeństw chłonie współczesne odpowiedniki Jungowskich archetypów. James Bond, Marylin Monroe, Kurt Cobain, Geralt z Rivii, Gandalf, Hulk, Daenerys Targaryen i legiony innych postaci… Oto współczesne archetypy.

Tak, postacie realne są przemieszane z fikcyjnymi nieprzypadkowo.

Continue Reading

KIEDY ZNIKAM

Pojawiam się i znikam. Jestem jak nie do końca oswojony kocur i już chyba pozostanę taki na zawsze. Chodzenie własnymi drogami… Nie znam lepszego sposobu na życie.

Bywa to jednak uciążliwe dla tych, którzy na mnie czekają. Po tym jak zniknę bez słowa.

Continue Reading

APATIA

Siedzę nad pustą kartką, półprzytomny i przerażony własną niemocą. Nie mam sił, by cokolwiek napisać. Zaciskam zęby, uświadamiając sobie, że ten marazm trwa od kilku dni. Nieważne, co robię, nieważne jak mija dzień – każdego wieczoru i tak jestem wycieńczony. Kiedyś o tej porze wyrzucałem z siebie myśli jak szalony. Pisałem na przemian powieść i bloga, prowadziłem też notatnik ze szkicami innych historii – takich, za które zabiorę się w bliżej nieokreślonej przyszłości. W mojej głowie aż roiło się od pomysłów, a ja ledwo nadążałem z ich zapisywaniem.

Continue Reading

NIEOBECNOŚĆ

Lublin powitał mnie chłodno, podobnie jak w zeszłym roku. Ale nie narzekam. W naszej szerokości geograficznej trudno uciec teraz od deszczu i szarości.

Zbyt wiele czasu poświęcam na błąkanie się po mieście. Nie do końca bezcelowo, bo unikam w ten sposób nowego mieszkania. W nowym pokoju czuję się dość nieswojo. Cztery ściany zdają się ściśnięte zbyt blisko siebie. Wcześniej nie podejrzewałbym siebie o klaustrofobię, jednak teraz zaczynam mieć wątpliwości. Poza tym pokój jest zagracony jak moja głowa. Powinien być przytulnym schronieniem, jednak daleko mu do tego miana. To ciasna klatka, w której miotają się moje myśli.

Continue Reading

O RZECZACH UTRACONYCH

Twórczości i wyrażaniu siebie nie zawsze jest po drodze. Bywa, że w kapeli muzycy grają tylko pod dyktando despotycznego lidera. Aktor – pod czujnym okiem reżysera – trzyma się scenariusza. Pisarz po prostu opowiada historię. Nadmiar prywaty zwykle szkodzi opowieści – chyba że pisze się autobiografię. Mówimy jednak o fikcji… Tutaj autor zwykle musi skryć się w cień i pozwolić bohaterom żyć własnym życiem. I czuwać nad historią, doprowadzić ją do końca tak, by nie wymknęła się spod kontroli. Taka jego rola.

Continue Reading

NIE KAŻDY SEN JEST KOSZMAREM

Nigdy nie potrafiłem pisać wierszy. A szkoda… Bo powinienem napisać o niej wiersz. Zanim zapomnę, że w ogóle mi się przyśniła… W końcu wspomnienia bywają kruche, zwłaszcza te dotyczące snów.  

Nawet nie wiem jak ubrać ją w słowa. Eteryczne ciało z sennej materii trudno ubrać w cokolwiek. Najoczywistszą formą byłby obraz; kadr wyrwany z sennego filmu. Fotografie snów muszę jednak zostawić następcom Salvadora Dalego. Sam mam problemy z narysowanie okrągłego koła; nawet, gdybym posiadał zdolności plastyczne i tak miałbym teraz problem. Bo pewna senna istotka już zaczęła rozmywać się w mojej pamięci. Dlatego muszę coś zrobić… Cokolwiek, żeby tylko ocalić ją od zapomnienia.

Continue Reading