AUTOR

Pisarz bez wydawcy. Bloger wyklęty. Niepoprawny marzyciel. Ponury realista. Mniej więcej tym jestem.

Niektóre z moich tekstów to wnikliwa analiza skurwiałej rzeczywistości, podszyta kpiną i absurdalnym humorem. Inne są osobiste i emocjonalne. Aktualnie to przeważnie felietony; wkrótce pomiędzy nimi zaczną pojawiać się też opowiadania.

Utrwalam kruche ulotne piękno. Przekształcam brutalną rzeczywistość w absurdalny żart.  Próbuję zrozumieć ten chory świat. To właśnie robię…

Twórca potrzebuje publiczności. A także sceny. Moją sceną jest Labirynt.

A skąd nazwa bloga?

DLACZEGO LABIRYNT?

Życie jest grą. Jak Westworld.

Legendarny labirynt, którego poszukuje Facet w Czerni, to najwyższy poziom gry.

Czy istnieje lepsza metafora poszukiwania sensu istnienia? Chyba nie.

Tak łatwo zgubić się w zawiłym układzie dużej liczby pomieszczeń i łączących je krętych korytarzy, nim dotrze się do centrum Labiryntu. Jeśli w ogóle ktokolwiek tam był…

Rzeczywistość jest grą, a Labirynt jest jej najwyższym poziomem. Czyli dążeniem do samopoznania.

 

JAK WEJŚĆ DO LABIRYNTU?

To nie takie proste, gdyż wejście jest dobrze ukryte.

Jeśli napiszesz w przeglądarce labirynt.pl trafisz na stronę jakiejś szkoły rysunku. No cóż… Żeby trafić do mnie ponownie musisz zamienić dwie litery miejscami i wpisać labyrint.pl

 

BLOG DEMORALIZUJĄCY

No dobra, wtajemniczenie masz już za sobą.

Nie wiem, czego się spodziewasz po tym prowokacyjnym podtytule. Nie musisz się nad tym zastanawiać, już wszystko wyjaśniam.

Zapewne kojarzycie losy pewnego burzyciela ładu społecznego –  Sokratesa. Gość tylko zaczepiał ludzi na ulicy i wciągał ich w dyskusję. Przekonany, że sam nic nie wie Sokrates pozornie oczekiwał od rozmówców pouczeń i pomocy w poszukiwaniu wiedzy, lecz zwykle kończyło się to na tym, że zbijał twierdzenia rozmówcy, dopóki ten nie przyznał, że… on też nic nie wie.

Sokrates tylko prowokował ludzi do myślenia.

A został skazany na śmierć za demoralizowanie młodzieży…

Także demoralizowanie w moim wydaniu jest mniej więcej tym samym. Prowokowaniem do myślenia. Dzisiaj za takie rzeczy nie skazuje się już na śmierć.

Chyba…

Fot. Gabriela Dyga