NIEOBECNOŚĆ

Lublin powitał mnie chłodno, podobnie jak w zeszłym roku. Ale nie narzekam. W naszej szerokości geograficznej trudno uciec teraz od deszczu i szarości.

Zbyt wiele czasu poświęcam na błąkanie się po mieście. Nie do końca bezcelowo, bo unikam w ten sposób nowego mieszkania. W nowym pokoju czuję się dość nieswojo. Cztery ściany zdają się ściśnięte zbyt blisko siebie. Wcześniej nie podejrzewałbym siebie o klaustrofobię, jednak teraz zaczynam mieć wątpliwości. Poza tym pokój jest zagracony jak moja głowa. Powinien być przytulnym schronieniem, jednak daleko mu do tego miana. To ciasna klatka, w której miotają się moje myśli.

Continue Reading

BOJĘ SIĘ NORMALNEGO ŻYCIA

– Wojtek… Kim będziesz, jeśli nie wyjdzie ci z pisaniem?

– Trupem.

Jest zaskoczona moją odpowiedzią. To, co przebiega przez jej spojrzenie, przypomina mi jak cienka jest granica między zdziwieniem a przerażeniem.

– To nie była żadna samobójcza sugestia. – Upijam z kieliszka delikatny łyk whisky z colą. Cały czas obserwując jej zmieniający się wyraz twarzy, który w końcu zatrzymuje się na niepewności. – Przecież mnie znasz. Potrzebuję wolności, wiesz?

Continue Reading

OPOWIEŚĆ ROZBITA NA DWA WĄTKI

Wszystko ma swój koniec. I dobrze o tym wiem. Mimo tego zadaję sobie pytanie: Dlaczego tak szybko?

Całując ją na pożegnanie, myślę, że to ostatni raz. Dziewczyna uśmiecha się smutno, wyswobadzając się z moich objęć. Kilka sekund później znika w pociągu, a ja odwracam się i odchodzę. Tak po prostu.

Continue Reading