O CZYM ROZMAWIAĆ Z PROSTYTUTKĄ?

Znajomy opowiedział mi przy piwie o swoim wstydliwym problemie.

Zaczął od przechwałek, że w końcu zamoczył i jest już prawdziwym mężczyzną. Wtedy otworzyłem usta ze zdumienia, a on uśmiechnął się łobuzersko i wypiął dumnie pierś.

–  Sławek, jestem pod wrażeniem – wydusiłem z siebie. Naprawdę ci się udało? Przecież cały czas sprawiasz wrażenie nieśmiałego, znerwicowanego informatyka. To nie jest typ, którego pragną kobiety. – Była pijana? Czy zrobiłeś to z dziwką?

Sławek spuścił wzrok.

– To drugie.

Mhm…

Poklepałem go po ramieniu.

– Od czegoś trzeba zacząć!

– No tak… Chcę to powtórzyć, żeby nabrać doświadczenie, co nie? Za pierwszym razem wszystko było super, tylko jedną rzecz spieprzyłem – Skrzywił się i zacisnął pięści, jakby chciał wykrzyczeć GDYBYM TYLKO MÓGŁ COFNĄĆ CZAS!!!

Nałożyłem na twarz maskę profesjonalisty i pokiwałem głową ze zrozumieniem.

– Co spieprzyłeś?

– No wiesz… – Znów spuścił wzrok. – No bo zapłaciłem jej za godzinę. Przyjechała do mnie. No wiesz… Jak już człowiek dojdzie, to zaraz mu opadnie i na chwilę wypada z gry. Nie może nic zrobić.

Westchnąłem ciężko.

– Wyobraź sobie, że znam elementarne zasady biologii. Przykro mi, raczej ich nie zmienisz. Co prawda możesz je lekko nagiąć, ale…

– Nie o to chodzi. Tylko gdy skończyłem i nie mogłem już dalej ruchać, zostało mi jeszcze 50 minut do końca spotkania. Jakoś tak strasznie się spiąłem, odsunąłem się od niej i leżeliśmy po dwóch stronach łóżka. Panowała niezręczna cisza i bałem się spojrzeć jej w oczy. Myślałem, że spalę się ze wstydu… Cały czas myślałem jak zagadać, ale nie mogłem wydusić z siebie ani słowa.

Gdy Sławek opowiadał to pełnym przejęcia tonem,  nie wytrzymałem. Parsknąłem śmiechem, jednak szybko się pohamowałem. Sławek, zaciskając zęby, obrzucił mnie pełnym wyrzutu spojrzeniem.

– Jak długo tak leżeliście? – spytałem, znów przybierając maskę profesjonalisty.

– Ze 20 minut… Potem znowu mi stanął, a ona wzięła go do ust…

– Wystarczy – Pohamowałem go. – Skupmy się na problemie. –  Pokręciłem głową. Są takie rzeczy w niebie i na ziemi, o których się nie śniło waszym filozofom. Nigdy nie miałem podobnego problemu, nigdy nie rozważałem czegoś takiego nawet czysto teoretycznie. Nawet ja, specjalista od spraw nietypowych.

Dlatego musiałem chwilę się zastanowić.

Ignorując błagalny wzrok Sławka, wpatrywałem się w nicość, a mój mózg pracował na wysokich obrotach.

– Prostytutka też kobieta – powiedziałem w końcu. – Rozmawiaj z nią jak z kobietą.

Sławek zmarszczył czoło i spojrzał na mnie, jakbym wymagał od niego niemożliwego. No tak… Chyba na moment zapomniałem z kim rozmawiam.

– Skoro rozmowa z kobietą to dla ciebie taka czarna magia, chodźmy na skróty: poszukaj w internecie tekstów na podryw, wyucz się na pamięć kilkunastu frazesów i nimi rzucaj. Możesz też dodać coś od siebie.

Nie wiem, co gorsze. Drętwa rozmowa, czy niezręczna cisza? Chociaż… Przynajmniej prostytutka pośmieje się, gdy Sławek – po stosunku – bojąc się spojrzeć jej w twarz spyta: Bolało jak spadłaś z nieba?

Właściwie problemem jest tutaj nie jak rozmawiać z prostytutką, tylko jak rozmawiać z kobietami. Sławek nigdy tego nie potrafił. Kobiety zawsze były dla niego istotami z innej planety. Ten sposób myślenia to przyczyna jego wcześniejszych niepowodzeń.

Zabawne… jak praprzyczyna niepowodzeń Sławka powróciła do niego niczym w bumerang właśnie w TAKIM momencie. Życie potrafi jednak tworzyć spójne fabuły.

Próbowałem mu to wszystko logicznie wytłumaczyć. Sławek albo przytakiwał, albo mądrze milczał.

Myślałem, że coś zrozumiał.

 EPILOG

Sławkowi udało się odłożyć dwie stówki. Twierdzi, że czas znów poczuć jak to jest być prawdziwym mężczyzną. Gdy mówił, że nauczył się na pamięć dwudziestu czterech tekstów, aż mnie ścięło. Serio?! Z wszystkiego, co powiedziałem, zapamiętałeś jedynie ten sarkastyczny żarcik? I jeszcze wziąłeś go na poważnie?! Sławek… Litości!

Uderzam się otwartą dłonią w czoło, gdy Sławek zaczyna recytować wykute na pamięć teksty.

Są problemy, na które nie ma rozwiązania…


Podobne

3 komentarze

  1. Może problem tkwi w tym, że jeszcze nie trafił na kobietę, z którą znalazłby wspólny temat do rozmowy? Znam mnóstwo chłopaków, którzy nie potrafili rozmawiać z kobietami a okazało się, że jak trafili na „bratnią duszę” to nagle stali się gadatliwi i śmiali!
    Swoją drogą szkoda, że niektórzy faceci pierwszy raz muszą przeżyć z prostytutką 😛 a umysł Twojego kolegi informatyka to jakiś ciężki przypadek skoro przeanalizował, że musi się nauczyć tych tekstów na pamięć – jakby to istniał jakiś wzór na podrywanie!

  2. To chyba szczęście, że Twój kolega jednak zdecydował się na spotkanie z prostytutką. Może dzięki temu zrozumie, skąd się biorą jego problemy z kobietami 🙂 A że tekstów się wyuczył… Wiesz, lepsze to niż nic 😀 Będzie z niego kozak!

  3. „Sławkowi udało się odłożyć dwie stówki”.. nooo kurde.. to widzę, że z niego taki informatyk jak kobieciarz..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *