PAPIEŻ, WAMPIRY I OBURZENI KATOLICY

Wracam do mieszkania i przechodząc obok KUL-u mijam grupę idących chwiejnym krokiem metali, uzbrojonych w butelki taniego wina. Przechodzę na drugą stronę, nim moje nozdrza zaatakuje smród niemytych ciał, wymiocin i gówna. Jeszcze któryś z nich zatoczyłby się na mnie… Wtedy dotknąłby mnie swoimi brudnymi łapskami. Fuj.

Continue Reading